Odważ się, daj sobie szansę

Nie próbujmy w Sercu przechowywać ludzi, miejsc i wydarzeń, gdyż nie do tego jest ono przeznaczone.
Zostało ono zaprojektowane tak, aby umożliwić swobodny przepływ Miłości w naszej przestrzeni a przez to w życiu.

Wiele osób nie jest w stanie poczuć miłości Stwórcy, ponieważ ma w nim zablokowane emocje.
Dlatego wielu, przechodząc przez proces przebudzania próbuje się kierować wprost do Serca i niestety szybko się wycofuje.
Strach przed tym, co znajdują w Sercu każe im zaniedbać wysiłki i cofa ich w kierat umysłu.

A w umyśle pozostajemy w sidłach iluzji.

Lecz droga do PRAWDY którą jesteśmy, prowadzi właśnie przez Serce.
Tego też nauczał Jezus, mówiąc; kochaj Boga, a przez to bliźniego swego jak siebie samego – nauczał o Miłości własnej czyli miłości od i do Stwórcy, który jest Duchem z poza iluzji czasu i przestrzeni, z poza iluzji oddzielenia którą stwarza głowa.

Więc gdy prawdziwie czyli konsekwentnie poznajemy swoje Serce, zaczynamy żyć zgodnie z jego wskazówkami, a wtedy nie ma się czego obawiać, gdyż możemy bezpiecznie przedostać się przez wewnętrzny chaos i burze.

Nie ma w nas nic, czego nie można uzdrowić.
Jest tylko potrzebne zaufanie i wiara w dziejący się proces wznoszenia i nieprzeszkadzanie temu procesowi, tylko to pozwoli ci pokonać przeszkody.

Uzdrawianie się, to podnoszenie swoich wibracji.

Podniesione wibracje uzdrawiają Serce.
Wysoko wibrujące Serce, to mieszkająca w nim Miłość.
By mogła ona tam przebywać jako wibracja, potrzebny jest przytomny gospodarz który o tę przestrzeń dba – by nie gościł w niej lęk.
Dlatego gospodarzem powinien być BÓG a nie emocjonalnie zalęknione ego.

Ty jesteś Bogiem , a Bóg jest Tobą.

By go doświadczyć, MUSISZ poznać własne Serce.
Wtedy zrozumiesz, że jeśli nie jesteś szczęśliwy to tylko dlatego, że straciłeś w sobie czucie Boga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *