Głębokie, bezkresne TERAZ.

Otrzymujemy coraz większy dostęp do wibracji Światła – gdy Świadomie / wewnętrznie je absorbujemy, zaczynamy je ucieleśniać. Rozszerzamy nasze energetyczne pole, delikatnie i nieodwracalnie przekraczając granice tego, co dotąd było znane i uchwytne. To, co kiedyś było jedynie przeczuciem, teraz staje się naszym naturalnym stanem.

Napływają do nas kolejne dary aktywując głęboko zakorzenioną, płynną Świadomość o krystalicznej naturze. Ta Świadomość nie jest sztywna, ograniczona jaką znaliśmy z dotychczasowego życia, jest przejrzysta, żywa, elastyczna. Zaczyna tworzyć subtelne, stabilne tło naszego nowego – duchowego / wymiarowego Życia. W tej przestrzeni pojawia się nowa jakość Istnienia. Spokojna siła.

Ci którzy nieustannie w chwili TERAZ wybierają drogę wznoszenia – krystaliczne tło – daje ochronę przed chaotycznymi częstotliwościami zewnętrznego świata, by mogli utrzymać nową częstotliwość. Pozostawać zakorzenieni w czymś głębszym – co pozostaje niewzruszone nawet wtedy, gdy wokół narasta niepewność i zmienność. Gdy zewnętrzna rzeczywistość, traci swoją dawną strukturę i przewidywalność, dla wielu może być źródłem lęku, ale dla nas staje się zaproszeniem do wejścia w nowy wymiar bycia i percepcji.

Wkraczamy w rzeczywistość, która wykracza poza słowa. Wykracza poza znane pojęcia, poza logikę i dotychczasowe ramy rozumienia. Jest odczuwana nie definiowana, przeżywana nie analizowana.

Jest płynna i magiczna….

W tym procesie stare życie sprawia wrażenie, jakby dobiegało końca. Jakbyśmy zdejmowali starą skórę, która już nas nie mieści. To, co było kiedyś ważne, traci swoją wagę, a w jego miejsce pojawia się przestrzeń – jak oddech wszechświata – cicha, otwarta, pełna potencjału.

Obecność przestaje być chwilą zatrzymaną w czasie, a staje się bramą – przejściem do głębokiego, bezkresnego TERAZ, w którym wszystko istnieje jednocześnie w swojej najczystszej potencjalności. W tym stanie zanika granica między twórcą a dziełem. To, co wewnętrzne, zaczyna subtelnie przenikać to, co zewnętrzne. Myśl staje się nasieniem, odczucie formą, a intencja pulsującą siłą, która nadaje kształt rzeczywistości.

To, kim naprawdę jesteśmy, nie jest tożsame z historią, którą nosiliśmy, ani z rolami, które odgrywaliśmy. Jesteśmy przestrzenią Świadomą, żywą, nieskończoną w której wszystko może się wydarzyć. Z tego miejsca tworzenie staje się Świętym aktem. Każde słowo, każdy gest, każda myśl niesie w sobie subtelną moc kształtowania świata.

Nie poprzez wysiłek, lecz poprzez harmonię – rezonans / zgodność z najgłębszą Prawdą naszego Istnienia. Tu zaczyna się nasze prawdziwe tworzenie – subtelne i Święte, jak moment, w którym cisza rodzi dźwięk z samej siebie. Nie z materii, lecz z tego, co niewidzialne. Nie z wysiłku, lecz z tajemnicy. Z przestrzeni, której nie można zewnętrznym zmysłem uchwycić, a która jest źródłem wszystkiego.

I oto nadchodzi czas szczególnej nauki – uczenia się „bycia w świecie, lecz nie z niego” Poruszania się pośród jego zmienności, nie tracąc zakorzenienia w tym, co Wieczne. Bycia tu, a jednocześnie gdzie indziej – głębiej. To czas, w którym przestajemy należeć do iluzji zewnętrznych form, a zaczynamy należeć do własnego Światła. Do wewnętrznej jasności, która nie gaśnie, niezależnie od tego, co dzieje się wokół.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *