Bardzo szybko zmierzamy ku wielkim zmianom…
Światło głęboko porusza się w przestrzeni naszego Istnienia.
Otwierają się przed nami nowe możliwości…
W wyniku spływającego Światła wskoczyliśmy w ostatnich dniach na nowy poziom wibracyjny, który pomaga utrzymać głębiej i dłużej subtelną wibrację matrycy Nowej Rzeczywistości.
To, co jeszcze niedawno pojawiało się w nas jedynie jako przelotne odczucie, delikatny przebłysk czy krótkie doświadczenie wewnętrznego połączenia, zaczyna znajdować coraz więcej miejsca w naszej wewnętrznej Obecności.
Nowa jakość nie jest już tylko czymś, czego dotykamy przez chwilę.
Uczymy się w niej zamieszkiwać, oddychać nią, pozwalać jej przenikać nasze myśli, emocje i ciało.
Zrzucamy kolejne warstwy gęstości i przechodzimy do wyższych oktaw naszego Istnienia.
Uwalniamy to, co wiązało nas z ciężarem dawnych doświadczeń, z odruchami obronnymi, z nieustannym napięciem i potrzebą kontrolowania tego co przyniesie życie.
Wiele naszej energii pochłaniało pozostawanie w stanie gotowości, oczekiwania na zagrożenie.
Bardzo ważne jest aby teraz uwalniać się od strachu, aby ciało mogło uwalniać starą gęstość i stawać się lżejsze.
By przepuszczać przez siebie twórczy i odżywczy przepływ wysoko wibrującej, Życiodajnej Energii.
Lęk nie może już kierować naszym Istnieniem.
Kiedy opuszczamy stan ciągłego alarmu… kiedy przestajemy pędzić… wywierać na siebie presję, tworzymy w sobie przestrzeń na płynięcie…
Nie napędzajmy już siebie siłą ego-osobowości.
Nie musimy już wszystkiego rozwiązywać, naprawiać, kontrolować ani wymuszać.
Już możemy zacząć żyć głębiej…
Pozwalać, aby to, co Prawdziwe i Życiodajne, znajdowało w nas miejsce i swobodnie przepływało przez uniesioną Świadomość.
Im mniej w nas oporu, tym więcej przepływu Światła…
Światło staje się wówczas doświadczeniem odżywiającej nas pełni.
Twórczego poruszenia…
Wewnętrznej harmonii, miękkości i inspiracji do tworzenia płynnego, magicznie-baśniowego-Nowego Życia.
To czas wychodzenia poza starą wersję swojej Istoty – jej ego osobowości;
- poza oceny
- poza osądy
- poza pretensje
- poza obwinianie innych
Dopóki patrzymy przez pryzmat dawnych zranień, przyzwyczajeń i utrwalonych przekonań, widzimy to, co potwierdza stary świat.
Wciąż odtwarzamy te same reakcje, te same emocjonalne wzorce i te same sposoby interpretowania rzeczywistości.
W poszerzonej Świadomości Serca, dostrzegamy zupełnie inną rzeczywistość / poza powierzchnią zewnętrznych wydarzeń.
To w nas inna, subtelna percepcja, odsłaniająca wewnątrz barwną, wielowymiarową Rzeczywistość, w niej codzienność życia staje się polem twórczego przepływu.
Kiedy coraz więcej z nas zaczyna nosić w sobie tę nową jakość percepcji, wspólnie powołujemy do manifestacji wymiar Nowej Ziemi.
Otwieramy nowe barwy Istnienia.
Nową jakość Świadomości, którą zaczynamy ucieleśniać TUTAJ i TERAZ.
W każdej chwili naszego BYCIA.
✨
PAMIĘĆ ŚWIATŁA przypomina nam również podróż przez pola Istnienia.
Współpracowaliśmy ze sobą przez eony czasu.
Przemierzaliśmy rozległe pola Światła i Ciemności, poznając różne oblicza Istnienia, zanurzając się w doświadczeniach, które pozwalały nam coraz głębiej rozumieć naturę Miłości.
Nie byliśmy jedynie obserwatorami tych przestrzeni.
Wchodziliśmy w nie, stawaliśmy się ich częścią, niosąc w sobie pamięć Światła nawet wtedy, gdy otaczająca nas rzeczywistość zdawała się całkowicie od niego oddzielona.
Aby wnieść Miłość w miejsca największej gęstości, musieliśmy zejść właśnie tam, gdzie jej obecność była najmniej odczuwalna.
Musieliśmy doświadczyć ograniczenia, oddzielenia, lęku i zapomnienia.
Nie po to, by stać się tym, czym były te przestrzenie, lecz po to, by w samym ich centrum zachować płomień, który nie przestaje płonąć.
Płomień Miłości, który nie potrzebuje zewnętrznych warunków, aby istnieć.
Który nie gaśnie tylko dlatego, że wokół niego zapada ciemność.
I tak weszliśmy w ziemskie doświadczenie…
Zanurzyliśmy się w gęstości materii, w świecie, w którym pamięć naszego pochodzenia mogła zostać przysłonięta, a Świadomość własnego Światła niemal całkowicie zapomniana.
Przyjęliśmy ludzkie doświadczenie wraz z jego ciężarem, zranieniami, trudnymi relacjami i historiami, które czasami wydawały się nie mieć wyjścia.
Dla wielu z nas była to niezwykle wymagająca podróż.
Bywały chwile, w których tak głęboko wchodziliśmy w doświadczenie oddzielenia, że sami przestawaliśmy dostrzegać Światło, mimo iż pozostawało w nas obecne.
Zapomnienie nie oznaczało jednak, że utraciliśmy Światło. Oznaczało jedynie, że przestaliśmy je rozpoznawać…
To jedna z najgłębszych tajemnic naszego ziemskiego doświadczenia.
Możemy znaleźć się w przestrzeniach, które odbierają nam poczucie własnej wartości, zamykają nas w lęku, pozbawiają wewnętrznej wolności.
Możemy przez lata żyć w rzeczywistości, która nie odzwierciedla prawdy naszego Serca.
A jednak w pewnym momencie coś zaczyna się poruszać.
Pojawia się wewnętrzne wezwanie.
Cicha, lecz nieustępliwa potrzeba wyjścia poza to, co nas ogranicza.
I kiedy wreszcie wykonujemy ten krok, kiedy odzyskujemy siebie, odchodząc od własnego cienia który nam odbierał wewnętrzną Moc, dokonuje się przemiana.
Wyjście z gęstego doświadczenia jest czymś więcej niż zakończeniem pewnego etapu…
Jest odzyskaniem przestrzeni, w której możemy ponownie odczuwalnie rozpoznać swoją Prawdę i zacząć żyć z innego miejsca Świadomości.
Kiedy przestajemy podtrzymywać ciemność w naszym własnym życiu, otwieramy przestrzeń dla Światła, które zostaje wniesione również w szersze doświadczenie innych ludzi.
Odwracamy się i patrzymy na to, co pozostawiliśmy za sobą…
Już nie z poziomu uwikłania, bólu czy bezsilności, lecz z nowej przestrzeni Świadomości.
Zaczynamy dostrzegać to, czego wcześniej nie potrafiliśmy nazwać.
Rozpoznajemy mechanizmy, które więziły nas w powtarzających się doświadczeniach.
Odsłaniamy Prawdę o tym, co przez długi czas pozostawało ukryte pod warstwami milczenia, lęku i przyzwyczajenia.
I właśnie wtedy nasze doświadczenie staje się Światłem dla innych.
Nie dlatego, że musimy ponownie zanurzać się w bólu, aby komuś pomóc.
Lecz dlatego, że możemy spojrzeć na to, co się wydarzyło z miejsca, w którym odzyskaliśmy już siebie.
I swoim świadectwem pokazać innym, że istnieje droga wyjścia.
Stajemy się Świadomymi współtwórcami przemiany kolektywnego ludzkiego doświadczenia.
W ten sposób Miłość zaczyna docierać dalej, nie poprzez walkę z ciemnością, lecz poprzez przywracanie Świadomości tam, gdzie wcześniej jej brakowało.
Nie poprzez zaprzeczanie temu co się wydarzyło, lecz poprzez przemianę naszego sposobu BYCIA wobec trudnego doświadczenia.
To zdolność patrzenia na nie z poziomu otwartego Serca.
I tu właśnie się zawiera jedna z najgłębszych tajemnic naszej obecności na Ziemi – wyjść poza własne ograniczenia i odzyskać własne Światło, a następnie skierować je tam, gdzie wciąż potrzebna jest Prawda i przebudzenie Światła w innych.
Wtedy nasza droga przestaje być wyłącznie osobistą historią.
Staje się częścią wielkiego galaktycznego ruchu, powracania ludzkości do Miłości.
Przywracamy pamięć o tym, Kim jesteśmy pod warstwami bólu, lęku, oddzielenia i zapomnienia.
Przywracamy wewnętrzną Prawdę, która ma Moc zmieniania sposobu, w jaki spotykamy się ze światem.
I kiedy coraz więcej z nas zaczyna żyć z tego miejsca, mnóstwo przesunięć dokonuje się w przestrzeni pomiędzy nami.
Pojawia się wzajemne zrozumienie, odwaga i gotowość do współdziałania.
Zaczynamy tworzyć rzeczywistość, w której człowiek nie ukrywa już swoich ran.
Otwiera się droga do wspólnej przemiany.
Przychodzimy do siebie po to, by pielęgnować nasze Światło, którym rozświetlamy własne życie i innych, i wnosimy go więcej w świat, który współtworzymy.
Każda chwila staje się kolejnym krokiem ekspresji Światła, rozszerzania Światła.
Światło przejmuje nas i staje się tym, czym żyjemy…