
Na wielu poziomach istnienia dokonuje się wielkie poruszenie.
Nie jest to jedynie zmiana społeczna, polityczna czy emocjonalna. To ruch samej tkanki Świadomości. Puls, który przechodzi przez światy widzialne i niewidzialne, przez ciała, planety, gwiazdy i przestrzenie pomiędzy nimi.
To, co dzieje się teraz na Ziemi, jest częścią znacznie większego kosmicznego tańca przywracania harmonii.
Spirala kobiecości wznosi się ponownie.
Nie po to, by zwyciężyć nad męskością.
Nie po to, by odwrócić role i stworzyć nową dominację.
Nie po to, by jedna energia triumfowała nad drugą.
To nie jest wojna energii.
To jest przypomnienie.
Przypomnienie pierwotnej równowagi, która istnieje u podstaw wszelkiego stworzenia.
Równowagi znanej wielu cywilizacjom i istotom w różnych zakątkach kosmosu, które dawno temu zrozumiały, że życie rozkwita jedynie wtedy, gdy siła i czułość oddychają razem.
Przez bardzo długi czas na Ziemi dominowała energia działania bez słuchania, zdobywania bez odczuwania, kontroli bez zaufania.
Świat uczono budować poprzez napięcie, walkę i nieustanne udowadnianie swojej wartości.
Władza była utożsamiana z twardością, szybkością i zdolnością do podporządkowania sobie innych.
I choć te jakości miały swoje miejsce w początkowych etapach rozwoju ludzkości — gdy świadomość uczyła się przetrwania w gęstej materii, dziś stają się zbyt ciasne dla Duszy, która pragnie wzrastać dalej.
Ludzkość wyrosła już z samej potrzeby przetrwania.
Teraz uczy się sztuki prawdziwego życia.
Dlatego spirala Kobiecości budzi się tak mocno, jako żywa inteligencja Serca obecna w każdym człowieku, niezależnie od płci.
Jest to energia, która pamięta, że wszystko jest połączone.
Że prawdziwa Moc nie rodzi się z dominacji, lecz z harmonii.
Że można być silnym i jednocześnie łagodnym.
Że można prowadzić, nie raniąc.
Że można tworzyć bez niszczenia.
Męskość bez Kobiecości staje się pustą strukturą.
Kobiecość bez Męskości pozostaje niesionym snem bez zamanifestowania.
Męska zasada potrafi wyznaczyć kierunek, ochronić przestrzeń i nadać formę.
Lecz to Kobiecość wnosi oddech życia, intuicję, piękno, zdolność odczuwania i głębokiego połączenia z całością.
Jedna energia mówi: „Idźmy naprzód”.
Druga pyta: „Czy idziemy w zgodzie z Duszą?”.
Jedna buduje most.
Druga sprawia, że ktoś ma odwagę przez niego przejść.
Razem tworzą pełnię.
Razem manifestują światy.
To właśnie dlatego obecny czas jest tak intensywny.
Stare struktury oparte wyłącznie na kontroli zaczynają pękać, ponieważ nie są już zgodne z nową częstotliwością Kobiecą.
Coraz więcej ludzi zaczyna odczuwać zmęczenie walką. Coraz więcej Serc tęskni za prostotą, prawdą, autentycznym wspólnotowym połączeniem.
Naturalna spirala Wszechświata otwiera teraz portal powrotu do równowagi.
I być może największym pytaniem tego czasu nie jest:
„Kto ma rację?”
ani:
„Kto wygra?”.
Lecz:
Czy jesteś gotów odłożyć miecz?
Czy jesteś gotów przestać budować swoją starą tożsamość?
Czy jesteś gotów spojrzeć na drugiego człowieka nie jak na zagrożenie, lecz jak na część samego siebie?
Nadszedł czas, by troszczyć się o siebie nawzajem, nie tylko jako ludzie na jednej planecie, ale jako część ogromnej Kosmicznej Rodziny Życia.
Ci, którzy niosą w sobie pamięć Jedności, zaczynają się teraz odnajdywać, poprzez subtelne poruszenie Serca i ciche rozpoznanie Duszy.
Spotykają się spojrzeniem, obecnością Światła, energią, której nie da się wyjaśnić umysłem.
Jakby coś głęboko w ich wnętrzu pamiętało się nawzajem od zawsze.
Wśród hałasu świata rozpoznają ten sam wewnętrzny płomień, tę samą tęsknotę za Prawdą, Miłością i powrotem do Pełni.
Dusze budzą się jedna przy drugiej.
Serca przypominają sobie wspólny rytm.
A Światło, które przez tak długi czas tliło się w ukryciu, zaczyna łączyć się z innym światłem, tworząc nową sieć Świadomości Nowej Ziemi.